Moje myśli to obrazy, które wytworzyłem – tekst filmu Mastera Teachera

[Z cyklu: Kwantowe splątanie – największa tajemnica w fizyce, film nr 2]

Nowe kontinuum czasu

KURS CUDÓW

Najświętszy ze wszystkich punktów na ziemi jest ten,
gdzie odwieczna nienawiść stała się obecną miłością

Nadejście Wielkiego Przebudzenia

Najwspanialsza historia, jaką kiedykolwiek opowiedziano.

Demonstrujemy sposób, w jaki uciekasz
z niewoli czasoprzestrzeni.

Moje myśli to obrazy, które wytworzyłem.

Spotykamy się na końcu tego odcinka czasoprzestrzeni.

Wystąpienie Mistrza-Nauczyciela

Posłuchaj właśnie teraz, gdy postanawiamy, że nasze myśli to obrazy, które wytworzyliśmy.

Bedzie to dotyczyło cudów, które się dzieją, gdy się spotykamy, oglądając cykl kaset o Treningu umysłu.

Wielu z was, przy tej wspólnej okazji kontraktu zawartego w związku z przemianą waszego umysłu, rozpoczęło lub zdecyduje się rozpocząć kurs duchowej transformacji. W waszym życiu nic nie dzieje się przypadkiem. Żywimy głęboką nadzieję, że ten kontrakt, czyli umowa polegająca na złożeniu przez was obietnicy, otworzyła drzwi do całkowicie nowej – dotąd odrzucanej i niemal niewyobrażalnej możliwości bezpośredniego kontaktu z wiecznie stwarzającą energią Uniwersalnego Umysłu. Ufamy, że dotknęliście Umysłu Boga, który jest przecież waszym naturalnym dziedzictwem. Wierzymy, że stanęliście przed tajemniczym i fascynującym, jak również nieuniknionym dylematem duchowego doświadczenia, które zupełnie nie mieści się w ramach tego świata, ani nawet tego czasu i miejsca. Ta nowa rzeczywistość nie ma absolutnie nic wspólnego z tym fikcyjnym światem wokół was. Właśnie z tego świata uciekniecie, i tak naprawdę już to zrobiliście.

Nie obawiaj się, że zostaniesz nagle uniesiony i ciśnięty do rzeczywistości (choć wielu z was się to przydarzy przy okazji tego cyklu filmów).

Czas jest ci życzliwy, i jeżeli użyjesz go w imię rzeczywistości, to będzie spokojnie dotrzymywał ci kroku w twej przemianie. Jedyną naglącą sprawą jest zerwanie z twoim sztywnym schematem myślenia. Nie oznacza to, że zostaniesz pozbawiony domu i układu odniesienia. Okres dezorientacji, poprzedzający faktyczną przemianę, jest dużo krótszy niż czas, jaki był potrzebny, by złudzenia całkowicie pochłonęły twój umysł. Pozwól, aby zerwanie z własną konstrukcją myślową – zamiast budzić w tobie lęk przed utratą samoograniczenia – stało się pozytywną inspirującą przygodą.

W tym miejscu chaotycznej ciemności, które nazywasz swoim domem, rzeczywistość zdaje się nieustannie cię demaskować. Być może po raz pierwszy tak mocno oddziałuje na ciebie ów energetyczny katalizator, który gwarantuje przemianę twojej doczesnej tożsamości. Są to Wielkie Promienie, czyli strumienie światła emanujące z umysłów, które się łączą i rozprzestrzeniają we wspólnym celu obudzenia.

Idee tego treningu umysłu mogą wywołać w tobie różne reakcje: z jednej strony gwałtowną ślepą negację lub przebiegłą, choć bezsensowną próbę własnej interpretacji, a z drugiej: ekscytującą, choć dramatyczną zmianę świadomości, a obecnie – przez wielu przeżywane – całkowite przeobrażenie w czasoprzestrzeni polegające na rozpoznaniu siebie w tej niezwykłej świetlistej przemianie ciała, które zmartwychwstaje, gdy przez chwilę jeszcze stoisz u Bram Nieba.

No i proszę:

Po prostu zapytaj o to, a wszystko będzie ci dane:

Czy jestem całkiem sam we Wszechświecie,
przeżywając wciąż na nowo egzystencję strachu, bólu i śmierci,
która tak naprawdę jest tylko moim osobistym koszmarem oddzielenia?

A może:

Jestem taki, jakim stworzył mnie Bóg, wiecznie szczęśliwy
w domu w Niebie, gdzie naprawdę jestem i zawsze byłem?

I proszę bardzo:

Nie trać otuchy w swoim śnie o śmierci,
żyj każdą chwilą, mając pewność
co do tej prostej prawdy:

Bóg jest faktem

A ty jesteś zawsze taki, jakim Bóg cię stworzył.

Piosenka: Pomyślałem o tobie

Wsiadłem do pociągu
I pomyślałem o tobie.
Minąłem drogę w cieniu
I pomyślałem o tobie.

Czy jesteś obrazem, który wytworzyłem z ciebie i mnie razem wziętych?

Kilka samochodów pod gołym niebem,
Kręta uliczka,
Księżyc, który świeci z góry
Na małe miasteczko,
A z każdym promieniem
To samo odwieczne marzenie…

Czego nauczyliśmy się razem? Że wszechświat jest myślą.
I na każdym postoju
Myślałem o tobie.

A więc potrzebuję idei o tym, że myślę. Czy jesteś gotowy? W naszym Treningu umysłu będę myślał właśnie o tobie. Czy to ci przeszkadza? Razem przyglądamy się wszyscy pewności co do tego, o czym mówi Trening umysłu – że wszystko to już przeminęło. Właśnie obejrzałeś film wskazujący z całkowitą pewnością na to, że wiesz doskonale, iż w tej chwili przeżywasz na nowo ideę, która już minęła. Czyż nie tak?

I cóż wtedy  zrobiłem?
Pomyślałem o tobie.
Pomyślałem o tobie.

Popatrz na mnie. Patrz. Patrz. O czym myślę? Myślę o tobie. Lekcja, która emanuje na początku tej sekwencji, mówi po prostu, że obrazy, które widzimy razem, są myślami, które mamy o sobie nawzajem. Ważne, aby pamiętać, że zawsze emanują one pierwotnie z mojego umysłu, a więc w tym sensie nie mogę się przejmować twoimi myślami.

Idea, że nasze myśli spotkają się gdzieś w czasoprzestrzeni, jest prawdziwa. Przyjrzyjmy się krótko tej idei w związku z tym, co nazywamy cudem przemiany i tym, że wreszcie podpisałeś ze mną kontrakt – właśnie tak się tu znalazłeś – zmierzając do idei, że będziesz robił postępy w pojęciach przemiany umysłu bez względu na to, jak dużo może to zająć czasu. Dobrze? Innymi słowy, jeśli obrazy, które są tam na zewnątrz, znajdują się tylko w twoim umyśle, to idea, że razem możemy być świadomi jednej myśli, jest powodem, dla którego tu jesteśmy, a nasza dzisiejsza lekcja, tak ekscytująca dla tych, którzy zdecydowali się wejść razem z nami w tę ideę, że nasze myśli są tak naprawdę jednoczesne; że idee, iż ty masz myśl i ja mam myśl, nie są tak naprawdę oddzielone w naszym umyśle, ale kombinacja alternatywy stwarza inną wizję iluzorycznej idei, która nie jest prawdziwa. Ok?

Posłuchaj wraz ze mną tej idei dotyczącej obrazu, który wytwarzasz w swym umyśle. Pamiętaj:

Twoje myśli to obrazy, które wytworzyłeś.


Ponieważ myśli, o których sądzisz, że je myślisz, pojawiają się jako obrazy, nie rozpoznajesz, że są
tak naprawdę niczym. Sądzisz, że je myślisz, toteż sądzisz, że je widzisz. Tak wytworzyłeś twoje „widzenie”. Taką funkcję nadałeś oczom twego ciała. Ale to nie jest widzenie. Jest to tylko wytwarzanie obrazów. Zajmuje ono miejsce widzenia, zastępując wizję złudzeniami. Posłuchaj wraz ze mną.
Ta idea wprowadzająca w proces wytwarzania obrazów, który nazywasz widzeniem, nie będzie miała dla ciebie większego znaczenia. Zaczniesz ją rozumieć, kiedy ujrzysz niewielkie otoczki światła wokół tych samych, znanych ci przedmiotów, które teraz widzisz. Taki jest początek prawdziwego widzenia. Możesz być pewien, że kiedy do tego dojdzie, prawdziwe widzenie pojawi się prędko.

Chcę, żebyś zobaczył, co rzeczywiście się dzieje. O tak! Jasność, która nagle pojawiła się w tej wymianie między nami, staje się czymś coraz bardziej powszechnym. Tak naprawdę eliminowana jest w ten sposób twoja potrzeba bycia koncepcyjnym w swojej obserwacji mnie jako oddzielonego od ciebie. Rozumiesz to? Innymi słowy twój własny obraz siebie jest tak naprawdę odzwierciedleniem twojego światła, nieprawdaż? Posłuchaj jeszcze trochę.

Stopniowo możesz doznać wielu „epizodów” światła, jak ten, którego właśnie doznałeś. Mogą one przybierać różne formy, w tym także dość niespodziewane. Nie lękaj się ich. Są to oznaki, że w końcu otwierają ci się oczy. „Epizody” te nie będą trwać, gdyż tylko symbolizują prawdziwe postrzeganie, a nie odnoszą się do wiedzy.

I to jest wszystko, co zamierzamy dziś uczynić. Przyjrzyjmy się teraz problemowi, który masz w związku z myślami, które przetwarzasz wraz ze mną. Nie ma wątpliwości… Myślę, że użyję ciebie. Przyszedłeś tu z myślą, że chcesz mnie zobaczyć inaczej niż widziałeś mnie do tej pory. Czy to prawda? Idea, że możesz mnie zobaczyć inaczej, wiąże się z przesłaniem… Użyjmy tu piosenki… Użyjmy idei, że będę miał myśl na twój temat, zawartą w moim umyśle. Zrobimy to? Oto, co się wydarzy, gdy będziemy to wspominać.

Piosenka: Z piosenką w sercu, Ella Fitzgerald

Chociaż wiem, że spotykamy się każdej nocy,
I nie mogliśmy się zmienić od ostatniego razu,
Oto jedna z ulubionych idei, którymi się dzielimy.
To ku mojej radości i upojeniu –
Jest to nowa miłość
Od pierwszego wejrzenia.
I choć to ty i to ja przez cały czas,
Każde spotkanie to cudowna chwila.
Nie odbieram ci twoich idei, zachęcam cię wręcz, byś ja miał.

Jesteś zawsze tak miły i kochany,
A więc gdy zdarzy nam się spotkać,
Proszę bardzo…
Witam cię…
Z piosenką w sercu
Widzisz to?
Widzę twą uroczą twarz.
To są moje myśli o tobie.
Z początku to tylko piosenka,
A potem już hymn na cześć twego wdzięku.
Gdy muzyka się wzmaga,
Dotykam twej dłoni.

Idea, że odzwierciedlenie, które otrzymałem w tamtym momencie, teraz zniknęło w fazie obrazów, jest prawdziwa. To jest w porządku. To nie ma znaczenia. Wiem, że moje myśli…

Ona mówi, że stoisz blisko, stoisz blisko mnie i…
Na dźwięk twego głosu
Niebo otwiera przede mną bramy.
Niebo otwiera przede mną bramy.
Czyż mógłbym się nie cieszyć?
Czyż mógłbym się nie cieszyć,
Że nasza piosenka…
Że nasza piosenka w ogóle zaistniała?
Rozumiesz? Popatrz!
Lecz ja zawsze wiedziałam,
Że przeżyję me życie
Z piosenką w sercu…
Z piosenką dla ciebie w mym sercu

Przepraszam, od razu widać, że powróciwszy tu, jestem nowy w tej sekwencji czasu.

Dziękuję za wyrażenie tego, iż wizja odzwierciedlenia światła pochodzi z naszych umysłów, ale w dzisiejszej lekcji rozpoznamy, że moje myśli są tak naprawdę połączone tam we wszechświecie. Oczywiście jest ci bardzo trudno się z nimi połączyć w twoim cielesnym sformułowaniu, ponieważ podtrzymujesz odrębne cielesne utożsamienie. Innymi słowy idea, że rozpoznaję wizje ciebie, eliminuje moją potrzebę zamieszkiwania ciała, ponieważ jeśli zamieszkuję ciało i jestem w powolnej świątyni idei odzwierciedlenia światła, jakże mam się wydostać do wszechświata?

Oto dwie lekcje, które tego dotyczą. Masz gdzieś w swym umyśle ideę, że możesz mieć myśli, słuchasz? – które nic nie znaczą. Pewność co do tego, że żadna z twoich myśli tak naprawdę nic nie znaczy, stanowi podstawę tego nauczania. Ty zaś, aby uniknąć myśli, która może ci szczególnie przeszkadzać, usiłujesz ją neutralizować w idei myślenia, które uprawiasz.

Dwie lekcje, które tego dotyczą, głoszą pewność co do tego, że nie ma czegoś takiego, jak neutralna myśl. Ty zaś łączysz to w swoim umyśle z odzwierciedleniami światła… Powiedzmy, że nie lubisz tamtego człowieka; on jest przyczyną wielu twoich problemów. Ta myśl jest w twoim umyśle i choć ją neutralizujesz lub udajesz, że nie wywiera ona na ciebie wpływu, to prosta prawda jest taka, że gdy zbieracie się tu wokół mnie, to idea konieczności przebaczenia czynów, za pomocą których definiuję cię jako oddzielonego ode mnie, pozwala mi powiedzieć, że niemożliwe jest zneutralizowanie tej myśli. Innymi słowy nie uniknę skutków mojego myślenia. Dobrze? Posłuchasz tego? Czy cieszysz się na samą myśl, że być może będziesz w stanie zobaczyć nieco jaśniejszy obraz mnie?

Spróbuję to zrobić z tobą, po prostu jestem ciekaw… Oto myśl, której nie chciałeś mieć na mój temat w związku z twoją determinacją, że trudno jest ci powiedzieć, że ten świat się skończył, że przeminął. Nie ma w nim nic prawdziwego. Lecz ponieważ jest to dla ciebie trudne, to ustanawiasz obrazy będące odbiciem, a następnie neutralizujesz je, udając, że istnieje różnica między tym, co myślisz, a tym, co myśli tamten człowiek. Spójrzmy na to razem.

O mój Boże! W tym nie było nic neutralnego, prawda? Czy zasmuciła cię myśl, którą miałeś na mój temat? Daj spokój, masz w sobie emocjonalne poczucie nieszczęścia, które wiąże się ze wszystkimi okropieństwami na tym świecie. Idea, że możesz zmienić myśl o tym, co jest tam w świecie, przemieniając swój umysł, to powód, dla którego tu jesteśmy razem, podejmując ten wysiłek. Spójrzmy. Proszę bardzo:

Nie mam neutralnych myśli.
Ta idea stanowi pierwszy krok w rozwianiu przekonania, że twoje myśli nie przynoszą skutków. Dlaczego? Wszystko, co widzisz, jest rezultatem twoich myśli. Od tego faktu nie ma żadnego wyjątku. Nie ma myśli dużych lub małych, potężnych lub słabych. Są tylko myśli prawdziwe albo nieprawdziwe. Myśli prawdziwe odzwierciedlają stworzenie na twoje podobieństwo w naszym związku, gdy uciekamy z tego wszechświata, a więc stwarzają na podobieństwo samych siebie. Myśli nieprawdziwe tworzą na własne podobieństwo.

Nie ma bardziej wewnętrznie sprzecznej koncepcji, niż koncepcja „myśli błahych”. To, co daje początek postrzeganiu całego świata trudno jest nazwać błahym. Każda myśl, którą masz, przyczynia się do prawdy albo do złudzenia; albo rozprzestrzenia prawdę, albo mnoży złudzenia. Możesz w istocie pomnażać nicość, ale czyniąc tak nie rozprzestrzenisz jej.

A to jest idea z następnej lekcji. Oto dlaczego. Ty i ja jesteśmy, na przykład, umówieni, że ustanowimy obraz, który zapewni nam miejsce, w którym zamierzamy sie znajdować. I tak ty ustanawiasz swoje miejsce, ja ustanawiam swoje miejsce i panuje między nami co do tego zgoda. Idea, że ktoś inny tam na zewnątrz jest neutralny i nie podziela tego z nami, to nie jest sposób, w jaki to działa. To stanowi nagromadzenie pojedynczych idei, które muszę mieć, jeśli chcę uciec do wszechświata. Dobrze? Dlatego właśnie miejsce, w którym się znajdujesz, nie jest neutralne. Powiedz do mnie: „Nie byłem tu nigdy wcześniej”. Niemożliwe jest – w sekwencji, którą ci oferuję w przeszłym i przyszłym związku – abym nie ustanawiał nowych ram czasu, gdzie przychodzisz i możesz być przez chwilę bardzo zdziwiony – w mocy swego umysłu – że wydajesz się znajdować w dziwnym miejscu, że wydajesz się znajdować w dziwnym miejscu. Posłuchaj, posłuchaj wraz ze mną na temat tego dziwnego miejsca, w którym jesteś.

Nie widzę żadnych neutralnych rzeczy.

Idea ta to kolejny krok w kierunku zidentyfikowania zasady przyczyny i skutku, jak rzeczywiście działa w świecie. Nie widzisz żadnych neutralnych rzeczy, ponieważ nie masz żadnych neutralnych myśli. Zawsze myśl pojawia się najpierw, mimo pokusy, by wierzyć, że jest przeciwnie – że przedmiot już tam jest, gdy przychodzisz, a tak nie jest. Nie tak sądzi świat, ale ty musisz się nauczyć, że myślisz w ten sposób. Gdyby tak nie było, twoje postrzeganie siebie nie miałoby oczywiście przyczyny (…) Ze względu na jego bardzo zmienną naturę jest to mało prawdopodobne.

Nie widzę żadnych neutralnych rzeczy,
ponieważ nie mam żadnych neutralnych myśli.


Jak zwykle istotne jest, by nie czynić rozróżnień między tym, co uważasz za ożywione lub nieożywione, przyjemne, czy nieprzyjemne. Niezależnie od tego, co możesz uważać, nie widzisz niczego, co jest naprawdę żywe, czy naprawdę radosne. Jest tak dlatego, że jeszcze nie jesteś świadomy żadnej myśli rzeczywiście prawdziwej, a zatem naprawdę szczęśliwej.

Oto, co zrobimy w związku z ideą, że nie masz żadnych neutralnych myśli. Chcę ci uświadomić, że masz myśli i że one nie próbują być neutralne, ponieważ pozwalasz na przenikanie obrazów, które wytwarzasz w swoim umyśle w związku z tym, co widzisz. Spróbujemy tego razem? Proszę, oto jest. To jest inne miejsce. Spróbujesz tu czegoś ze mną? Posłuchasz tego? Nie bój się. Widzisz przebłyski obrazów, które są całkowicie oddzielone od miejsca, w którym się pozornie znajdujesz. Zobacz, właśnie dlatego się boisz. Ty po prostu trzymasz się odzwierciedleń światła, które podzielamy, a które oczywiście już przeminęły i odeszły, jeśli prawdą jest to, co mówimy. Jeżeli cała ta sekwencja czasu rzeczywiście przeminęła, to gdy ustanawiasz jakiś obraz, to żyjesz w ramach tego obrazu, i myślisz, że jest prawdziwy.

Prawdą jest, że ty i ja podzielamy wiele idei o nas samych. Co jest złego w tym, by w miarę jak ty i ja podążamy naprzód, powziąć myśl w swoim umyśle o tym, że tak naprawdę nie jesteśmy uwiązani w tym malutkim miejscu, z tym jednym małym słońcem, z tą jedną małą gwiazdą, z tym niepozornym ciemnym obrazem siebie, skoro istnieje tam cały wszechświat, który możemy zobaczyć. Czy jest możliwe, abyśmy go ujrzeli? Myśl, którą masz w swoim umyśle, sprawia, że jest to możliwe. Z pewnością masz myśl o tym, że jesteś w pułapce tej sekwencji ciemnej formy, a więc energia, którą otrzymujesz, jest odzwierciedleniem ograniczenia twojego ciała. Jeśli będę mógł ci pokazać, że odzwierciedlenie ciebie nie jest w istocie w ogóle połączone z twoim ciałem, twoje postępy będą bardzo szybkie. Dlaczego? Idee o tym, co jest ci teraz przesyłane, mówią i myślą, że cały ten związek odzwierciedlenia światła po prostu przeminął.

Teraz opuszczę cię na chwilę. Obiecałem, że będziemy mieli gościa. Dobrze? Zaśpiewa ci on szczególną piosenkę… Musisz być wobec mnie cierpliwy. Widzisz, ponieważ byłem kiedyś człowiekiem, jestem całkowicie świadomy dylematu, którego doświadczasz, uzasadniając siebie tylko po to, by odkryć ku własnemu zaskoczeniu, że cała ta cholerna rzecz już przeminęła. Ty zaś robisz to samo wciąż na nowo i na nowo aż wreszcie ja to przerwę, a ty wyrazisz chęć spojrzenia na ideę, że może istnieć alternatywa, niekoniecznie w odzwierciedleniu twojego ciała, lecz w myślach, które masz w swoim umyśle… Myślach, które masz w swoim umyśle . Zaraz wracam. Zaraz wracam. Zaraz wracam.

Piosenka: Wierzę

Wierzę
Wierzę, że z każdej kropli deszczu,
Która spada, wyrasta kwiat.
Wierzę, że w najciemniejszej nocy
Płonie świeczka.
To wszystko są myśli, prawda?
Wierzę, że do każdego zbłąkanego
Dziękuję.
Przyjdzie ktoś, kto pokaże drogę.
Jesteśmy razem, prawda?
Wierzę, wierzę.
Wierzę, wierzę.
Mam myśl w moim umyśle.

Wierzę, że ponad burzą, nawet
Najmniejsza modlitwa zostanie usłyszana.
Wierzę, że ktoś w wielkim gdzieś
Słyszy każde słowo.
Za każdym razem, kiedy słyszę,
Płacz noworodka,
Spójrz…
Dotykam liścia lub widzę niebo,
Mamy w sobie myśli i pozwalamy, by wywarły na nas wpływ.
Wtedy wiem, dlaczego wierzę.

Cieszę się, że wciąż jesteś tu ze mną, ponieważ idea… Użyjmy tu słowa „wierzę”. Masz w sobie wciąż nienaruszony system wierzeń, który określa sposób, w jaki patrzysz na siebie w związku z tym, czego chcesz. Przyjrzyjmy się przez chwilę emocjonalnej ocenie dotyczącej twojej cielesnej formy oraz temu, dlaczego się boisz obrazów, które wydają się być tam na zewnątrz jako odzwierciedlenia ciebie przejawiające się w twoim doświadczeniu skutków, które wydają się znajdować gdzieś na zewnątrz, ponieważ zostały umieszczone na zewnątrz przez ten świat.

Moja pewność co do tego, że dotarłeś do takiego punktu, gdzie nie będziesz podtrzymywał miejsca, w którym się znajdujesz, to istota tego, co usiłuję dokonać. Czy to prawda? Innymi słowy próbuję ci pokazać, że to, czego doświadczasz, może jedynie wskazywać w obiektywny sposób na to, co widzisz w świecie. Ok? A teraz przejdziemy do ważnej lekcji, przy której zamierzamy spędzić resztę czasu poświęconego tej idei odzwierciedlenia światła, ponieważ będzie ona dotyczyła idei, że cały wszechświat tam na zewnątrz, powiedz – poćwiczymy? – powiedz do mnie: „jest myślą”. Oczywiście, że w tej chwili masz myśl na swój temat, i właśnie dlatego odnosimy się do idei treningu twojego umysłu zmierzającego do korekty tego, czym myślisz, że jesteś.

Spójrzmy na to razem przez chwilę. Czy wszystko z tobą w porządku? Boże, ja uwielbiam nauczać. Mam ci powiedzieć, dlaczego lubię nauczać? Spójrzcie na to małe miejsce w czasoprzestrzeni, podczas gdy tam jest cały wszechświat, zaś światło, które teraz zaczyna cię oświecać, pokazuje ci, że miejsce, w którym się znajdujesz, zostało zmienione w twoim związku. Znajdujesz się w innym miejscu niż to, w którym byłeś chwilę wcześniej. Podtrzymujesz jednak, że twoja cielesna tożsamość – to, co nazywasz czterdziestoma tysiącami lat, jest ideą, że przybywasz tutaj, jesteś tutaj i odchodzisz. Oczywiście, że przybyłeś do tego miejsca, i oczywiście, że wydajesz się znajdować w pułapce miejsca, w którym jesteś, ponieważ gdziekolwiek byś nie spojrzał, widzisz odzwierciedlenie, albo siebie samego, albo kogoś innego, kto różni się od ciebie, i usiłujecie podzielać daną ideę. Ok? Spójrzmy na tę lekcję. Spójrzmy na tę lekcję.

Nie ja jeden doświadczam skutków mojego widzenia.

Idea, którą przerobimy w tej chwili, to kolejny krok w nauce, że myśli, które dają początek temu, co widzisz, nigdy nie są neutralne, czy nieważne. Oto mamy: Akcentuje ona również ideę: że, powiedz wraz ze mną: „umysły są połączone”, tak, dziękuję za to, umysły są połączone, co później będziemy podkreślać w coraz większym stopniu.

… Z powodu twojej determinacji, by wyrazić ideę, że nie jesteśmy sami. Ci z was, którzy zdołali pozostać z nami, wobec twojego sprzeciwu odnośnie do sposobu, w jaki próbuję cię nauczać, przynajmniej w zasadniczym stopniu zaczynają rozumieć, że twój sprzeciw wobec naszych oddzielnych doświadczeń zawsze zakończy się w miejscu; lub przynajmniej przez tę jedną chwilę – jeśli zamierzasz podróżować ze mną we wszechświecie – możemy uporządkować w naszym umyśle inną ideę o tym, co chcemy widzieć.

A teraz spróbuję… Czy mam nauczać przez około dwanaście minut? Powiedziano mi w idei Treningu umysłu, że… Tak, zróbmy to razem. Gdy weszliśmy tu razem, mieliśmy ideę, że dzieliliśmy się odzwierciedleniem światła, które nas ustawiło w strukturze czasoprzestrzeni i włączało ono, bo nie mogło wykluczać, ideę myśli. I oto jak ty to robisz. Masz wyobrażenie, że ktoś inny to myśli i właśnie dlatego jesteś przerażony, ponieważ idea, że mógłby to pomyśleć ktoś inny niż ty, byłaby prostym uznaniem, że w odzwierciedleniu światła nie ma pewności co do tego, kim jesteś. Ok?

Oczywiście, że nie tylko ty doświadczasz skutków, którymi się dzielimy. A oto, na czym polega nasz problem. Pozwól, że będę nauczał. Przerobię więc tę lekcję, ponieważ jest ona bardzo istotna w związku z ideą nowej świadomości siebie, jaką posiadasz. Czy jest ona inna niż dziesięć tysięcy lat temu? Pewnie! Czy jest ona inna niż była chwilę wcześniej. Oczywiście! Zdajesz sobie sprawę dzięki poprzedniej godzinie tego filmu, że wszystko to już się skończyło. Gdy widzisz odbicie tego, jego częstotliwość wzrasta aż do całkowitej chwili ciemnej formy, którą nazywasz śmiercią. Proszę bardzo, ty i ja spotkamy się, doświadczymy skutków siebie, a następnie stracimy nasze cielesne sformułowanie i będziesz mógł mnie złożyć w grobie. Daj spokój, przecież wiesz doskonale, że ten człowiek, który tam leży w tamtej idei twojego ciała, nie jest tym, co o nim myślisz. Możesz go nie lubić lub możesz go lubić, to nie ma nic wspólnego z ideą twojego ciała. I to jest właśnie twój problem.

I oto nasza lekcja. Nie ty jeden doświadczasz skutków swojego myślenia. Czy jesteś gotów spróbować? Możesz mi mówić o wszystkich rzeczach, które się dzieją, ale co do czego zasadniczo się zgadzamy? Że one już przeminęły. Niezależnie od tego, jak często składasz swe ciało w grobie, to zawsze wydaje się, że błąkasz się we wszechświecie szukając rozwiązania i nie możesz go znaleźć w miejscu, w którym się znajdujesz. Spróbujmy tego razem. Posłuchaj. Nie ja jeden doświadczam skutków moich myśli. Spójrz wraz ze mną na ideę, że wszystko, co wywiera na ciebie wpływ, jest w twoim umyśle. Spróbujmy więc.

Ta idea jest ewidentnie przyczyną, dla której twoje widzenie wpływa nie tylko na ciebie. Zauważysz, że niekiedy idee odnoszące się do myślenia poprzedzają idee odnoszące się do postrzegania, podczas gdy kiedy indziej porządek ten jest odwrócony. Powodem tego jest to, że porządek ten nie jest ważny. Dlaczego to prawda? Myślenie i jego skutki są w rzeczywistości jednoczesne, bo przyczyna i skutek nigdy nie są oddzielone.

Teraz będę nauczał przez mniej więcej pięć minut o tym, co tak lubisz robić rzucając mi wyzwanie odnośnie oddzielenia twojego umysłu. Jest oczywiste, że jeśli próbujesz oddzielać swój umysł, powiedzmy, że chcesz odłączyć się od świata – jesteś nim zmęczony, jest w nim ból, śmierć i wszystkie rzeczy, które się tam dzieją – próbujesz się oddzielić i udaje ci się za pomocą tego, co nazwaliśmy w ostatniej lekcji neutralnymi myślami, lecz gdzieś w sobie jesteś całkowicie świadomy, że coś jest zasadniczo nie tak z tą możliwością, że we wszechświecie nie byłoby innej myśli, którą mógłbyś mieć, a która dotyczyłaby świadomości twojego umysłu.

Idea, że masz myśl w świadomości swojego umysłu, jest warunkiem zaistnienia skutków, które wydają się dotykać cię, ale co właśnie powiedzieliśmy? Gdy widzisz jakiś przedmiot na zewnątrz, to zapomniałeś, że sam go postawiłeś na zewnątrz w poprzednim odcinku, za pomocą którego nadałeś sobie tożsamość. Odczuwamy wiele radości… Dlaczego? Bo wreszcie mówisz: Cała ta cholerna rzecz i tak już przeminęła, a więc nie będę się o to martwił.

Wzrost częstotliwości idei lepszego odzwierciedlenia światła to właśnie sposób, w jaki jest ci to zapewniane, ponieważ w miejscu, w którym się teraz znajdujesz, nagle zaczynasz się rozglądać i rozpoznajesz innych ludzi dzielących się miłością, którą czuję do ciebie w związku z ideą pewności co do tego, że cieszymy się z powodu rezultatów, które otrzymywaliśmy. Czy to jest w porządku? Ty zaś nosisz wszędzie ze sobą całą tę chorobę i ból, i wydaje się, że zostały one ustanowione przez kogoś innego niż ty sam.  Posłuchaj mnie. Ten świat skończył się dawno temu. Związek przyczyny i skutku w twojej świadomości, jak przed chwilą przeczytaliśmy, jest tak naprawdę jednoczesny, czyli gdy ja mam myśl o tobie, jest to myśl o wszechświecie. Spróbuję tego z tobą.

Jestem oświeconą ideą, która przeszła niezwykle potężne doświadczenie śmierci, w którym zostałem zmuszony, by przyjrzeć się idei, że poprzez trzymanie się siebie, wciąż na nowo doświadczałem śmierci, przechodziłem kolejne doświadczenia śmierci. Ty się tak do tego przyzwyczajasz, że używasz miłości, którą czujesz, po to by uzasadniać potrzebę bólu i samotności, i nazywasz to miłością. Z pewnością jest to miłość w związku z ideą sposobu, w jaki formułujesz myśli na swój temat, lecz możliwość… I tu już mówimy o Bogu; czemu miałbyś nie użyć określenia „Bóg”? Będziesz musiał użyć idei pojedynczego źródła rzeczywistości niezależnie od tego, czego byś nie próbował dokonać

Przenikanie energii światła pozwala ci nie trzymać się, chociaż próbujesz, idei, że możesz w sumie pozwolić na zmianę. Kiedy przyszedłeś dziś rano na tę sesję, przyszedłeś z ideą, że to już się skończyło i przeminęło. Nie wydaje ci się to prawdą, a więc konieczne jest, abyś posłuchał teraz idei, że to będzie jedynie myślą w twoim umyśle. Myślę o tobie. Spróbuję jeszcze raz: Myślę o tobie. Czy to dotyczy miejsca, w którym się znajduję? Pewnie, że tak. Nie oddzielaj miejsca, w którym się znajdujesz, a zaczniemy się porozumiewać w układzie odniesienia, który tak naprawdę nie mieści się w naszych ciałach. Słyszysz mnie? Właśnie dlatego dostałeś to zadanie do spełnienia.

Nie jesteś oczywiście ciałem, a odzwierciedlenie idei, że umysły są połączone, że nasze umysły są połączone tam we wszechświecie, to radość, z którą opowiadasz mi historie na temat sukcesu, jaki odnosisz używając mocy swego umysłu, by podróżować we wszechświecie. Rozumiesz? Posłuchaj. Posłuchaj tego ze mną.

Możesz to przecież usłyszeć: Zakcentujemy fakt, że umysły są połączone.

Co takiego powiedziałeś jako koncepcyjna idea? Że twoje myśli to tak naprawdę moje myśli? Ha, ha, ha! Gdy je oddzielasz, a to stanowi ideę prywatnych myśli, które, twoim zdaniem, masz, i uwielbiasz ideę, że ktoś może mieć prywatną myśl, odrębną od ciebie, która przyniesie ci korzyść. W ten właśnie sposób wchodzisz w ten dylemat… Tę ideę twoich myśli. Spróbujmy tego razem.

Idea, że nie masz odrębnych myśli rzadko kiedy jest chętnie przyjmowana od samego początku, gdyż zdaje się ona nieść ze sobą ogromne poczucie odpowiedzialności, a nawet może być potraktowana jako „naruszenie prywatności”.

Hej wy tam, ze wszystkimi tymi okropnymi rzeczami, które się dzieją, z całą miłością i radością, której doświadczacie w swoim wyobrażeniu – myślicie, że o tym myślicie, i sądzicie, że jest to prawdziwe z powodu waszego odzwierciedlenia siebie samych. Gdy uwalniasz ideę, że możemy podróżować we wszechświecie… Powiedz do mnie: „Chcę podróżować we wszechświecie”. No cóż, aby do tego doszło, będziesz musiał uciec od ciała, czyli sformułowanego odzwierciedlenia, poprzez ustanowienie nowego układu odniesienia.

Wydaje się, że nieustannie spoglądam raz w jedną, raz w drugą stronę. Mam ci powiedzieć dlaczego? Zauważyłem, że kiedy ty i ja zaczynamy się ze sobą komunikować, dochodzicie do porozumienia w całkowicie innym miejscu. Właśnie to będzie tu powiedziane. Skoro nasze umysły są w istocie połączone, możemy się spotkać w całkowicie innym miejscu po prostu dlatego, że nie odłączasz się od jedynej myśli wszechświata, którą tak naprawdę jesteśmy. Posłuchaj tego ze mną.


Twoje myśli nie są odłączone, ponieważ nie ma czegoś takiego, jak prywatna myśl. Mimo twego początkowego oporu przeciw tej idei, zrozumiesz z czasem, że musi być prawdziwa, jeśli zbawienie oparte na energetycznej przemianie w ogóle jest możliwe. Zbawienie zaś musi być możliwe, ponieważ jest Wolą Boga.

Jeśli pozwolisz, będę przez chwilę nauczał w oparciu o ideę, że jesteś świadomy alternatywy i chcesz alternatywy, która wydaje się być zawarta w twoim umyśle, pomimo wszystkich myśli tego świata o tym, abyś pozostał w tej sekwencji czasu. Spróbuję tego z tobą. Spróbujemy tego razem? Struktura czasu, w której nas rozpoznajesz, jest oczywiście całkowicie inna od struktury czasu, w której pozostaję od ciebie oddzielony. Jest to zasadniczo to samo, co myśl, że możemy odnaleźć pokój Boga dzięki chwili całkowitego porozumienia, skoro mamy jedno źródło rzeczywistości, i właśnie stąd wiem, że cię kocham.

Jeśli przyjrzę ci się przez chwilę i będę odczuwał żal i ból, zastanawiając się: „Jakże do diabła wpakowaliśmy się w ten bałagan”, to ty i ja możemy spojrzeć razem na ideę, po pierwsze, że to już się skończyło, że przeminęło, a po drugie, że częstotliwość miejsca, w którym się teraz znajdujemy – jeżeli chcemy uciec do wszechświata – będzie naszą ucieczką do wszechświata niezależnie od miejsca – jak przypomina ci nauka – w którym wydajemy się zlokalizowani.

Spróbuję tego z tobą w twojej świadomości. Gdy przyszedłeś ze mną do tego układu odniesienia, natychmiast wstąpiłeś w inny cykl czasu niż ten, w którym myślałeś, że jesteś. Rozumiesz? Jest to tak naprawdę wzrostem częstotliwości idei zawartej we wszechświecie związanej z tym, że przybyłeś do szczególnego miejsca, byłeś tam pozornie przez chwilę, a następnie odszedłeś. Jedyne, co robię – a to jest wynalazkiem czasu – jedyne, co robię – jeśli chcesz poczuć tę energię – to uwalniam cię od brzemienia, tak że możesz nagle zniknąć – dokładnie wtedy, gdy na mnie patrzysz.

Dla wielu z was jest to przerażające, ponieważ jeśli utracisz całkowicie swoją tożsamość, to odejdziesz stąd. Czy odejdziesz stąd? Przecież właśnie mieliśmy lekcję, która mówiła, że to już i tak przeminęło i odeszło. Idea, że wziąłbyś pod uwagę możliwość wzrostu częstotliwości idei brzmienia tej myśli, że słyszysz w swoim układzie odniesienia tę piękną piosenkę… Mamy jeszcze jedną piosenką, którą powinienem ci puścić, mówiąca o tym, że jestem szczęśliwy, bo odniosłeś w tym sukces.

Piosenka: Chcę być szczęśliwy

Chcę być szczęśliwy,
Lecz nie mogę być szczęśliwy,
Dopóki i ciebie nie uszczęśliwię.

Życie jest warte przeżycia,
Życie jest warte przeżycia,
Gdy dajesz z radością.
Gdy dajesz z radością.
Czemu nie miałbym dać ci trochę?

Powodujesz, że czuję się całkiem dobrze w związku z możliwością, że myśli, które masz na swój temat, to tak naprawdę te same myśli, które i ja mam. Widzisz to? Nie mogę być szczęśliwy, dopóki i ciebie nie uszczęśliwię. Zmieńmy to. Spróbujmy coś nowego. Posłuchaj:

Księżyc należy do każdego.
Dlaczego?
Najlepszych rzeczy nie można kupić.
Gwiazdy należą do każdego,
Świecą tam dla ciebie i dla mnie,
Świecą tam dla ciebie i dla mnie,
Stajesz się naprawdę szczęśliwy.

Kwiaty na wiosnę,
Drozdy śpiewające,
Promienie słońca tak jasne
Należą do ciebie i do mnie.
Należą do ciebie i do mnie.

Rozumiesz? Mam jeszcze jedną piosenkę, którą spróbuję ci puścić zanim opuścimy tę sekwencję. Proszę bardzo:

Tak długi czas smutku,
Tak długi czas niedoli –
Wreszcie się was pozbyliśmy.

Witamy czas radości.
A wy szare chmurne chwile
Należycie teraz do przeszłości.

Proszę bardzo… Powiedz mi dlaczego?

Znowu nastały szczęśliwe czasy,
Niebo nad nami znów jest bezchmurne.
Czy czujesz energię miłości emanującą z całej tej idei?
A więc zaśpiewajmy pieśń wesela,
Bo znowu nastały szczęśliwe czasy.

Musisz zobaczyć, że jest to nową sekwencja, w której możesz się znaleźć po prostu dzięki temu, że nie będziesz się bronił przed tym, co widzisz na zewnątrz.

Znowu nastały szczęśliwe czasy.
Oto masz.
Znikają twe troski i zmartwienia,
Nie będzie ich już więcej.
Powiedz mi, dlaczego?

Znowu nastały szczęśliwe czasy,
Niebo nad nami znów jest bezchmurne.
A więc zaśpiewajmy pieśń wesela,
Bo znowu nastały szczęśliwe czasy.

Chcę, żebyś pamiętał, stosując tę następną lekcję, że jesteś zdeterminowany widzieć. Oczywiście, że jesteś zdeterminowany widzieć, ponieważ patrzyłeś dotąd na odzwierciedlenie siebie. Ja ofiaruję ci nową determinację, aby widzieć rzeczy inaczej niż do tej pory.

Nie chodzi o to, że ja cię nie rozpoznaję; mogę na przykład nie pamiętać twojego imienia, ale wiem doskonale, że moc pojedynczej decyzji, którą podjęliśmy, by podróżować we wszechświecie, już jest w twoim umyśle, a jeśli jest w twoim umyśle, to musiało się to już dokonać gdzieś w czasoprzestrzeni… O, właśnie tak. Idea wzrostu częstotliwości myśli… Właśnie dlatego dostałem odnoszącą się do tego instrukcję. Polega to na tym, że zbieracie się tu ze mną przemieniając ideę czasoprzestrzeni, w której się znajdujecie. W porządku?

Jesteś w całkowicie nowym miejscu. Sekwencja snu, która przykuła cię do idei, że się zestarzejesz, umrzesz i zgnijesz w tym ciele, już całkowicie przeminęła, ponieważ odzwierciedlenie, które widzisz teraz, jest kompletnie nową ideą dotyczącą pełnej należącej do ciebie alternatywy; ideą miłości, która czuję do ciebie, nie zajmując się zupełnie twoimi koncepcjami. Lubisz ideę, że Bóg cię kocha? Powiedz: „Bóg mnie kocha”. Idea, że Bóg cię kocha, jest po prostu pewnością, że masz jedną przyczynę.

Dlaczego miałbyś chcieć z tym walczyć używając idei jakiejś alternatywy, bo gdy usiłujesz oddzielić się od tego, ustanawiasz odniesienie czasoprzestrzenne, które jest pozbawione znaczenia. I w ten sposób uciekasz. Zobaczymy się już za chwilę, ponieważ ta nowa idea o tobie samym, jest właśnie tym, co niesiesz do wszechświata. I zaczniesz spotykać całkowicie nowe idee, które dzielą się z tobą pewnością co do miłości, którą czuję w związku z myślą, że idee nie opuszczają swego źródła, co jest sposobem, w jaki twoje źródło – a jest tylko jedno – nie jest źródłem ciebie w oddzieleniu. Właśnie  dzięki temu jestem świadomy tej głębokiej miłości, którą czuję do ciebie, gdy spełniamy misję, którą przyjęliśmy, podpisawszy kontrakt będący porozumieniem co do nagrody, którą otrzymamy poprzez wzrost częstotliwości wolności i radości, które czujemy… Wolności i radości, które czujemy.

„Kwantowe splątanie” – największa tajemnica w fizyce.

Filmy z tej sekwencji są dostępne jako dary Kursu Cudów.

Widzę tylko przeszłość
Moje myśli to obrazy, które wytworzyłem
Jestem zdecydowany widzieć.
Jestem zdecydowany widzieć rzeczy inaczej.
Ponad wszystko inne chcę widzieć.
Ponad wszystko inne chcę widzieć rzeczy inaczej.
Jest inny sposób patrzenia na świat.
Nie ma śmierci. Syn Boga jest wolny.
Podtrzymuje mnie Miłość Boga.