Czym jest ciało?

Ciało jest jak ogrodzenie, które Syn Boży wzniósł w swej wyobraźni, aby części swej Jaźni oddzielić od Jej innych części. Myśli, że żyje właśnie za tym ogrodzeniem po to, by umrzeć, gdy ono zbutwieje i się skruszy. Sądzi bowiem, że wewnątrz tego ogrodzenia jest bezpieczny od miłości. Utożsamiając się ze swym bezpieczeństwem, uważa się za nie. Jakże inaczej mógłby być pewien, że pozostaje w swym ciele, odgradzając się od miłości?

Ciało nie przetrwa. Jednakże Syn Boga widzi w tym podwójne zabezpieczenie. Nietrwałość Syna Bożego „dowodzi”, że jego ogrodzenia są skuteczne i spełniają zadanie, które wyznacza im jego umysł. Gdyby bowiem jedność Syna Bożego pozostawała wciąż nietknięta, kto mógłby atakować i kto mógłby być atakowany? Kto byłby zwycięzcą? A kto byłby jego łupem? Kto mógłby być ofiarą? Kto – mordercą? A gdyby nie umarł, to jaki byłby „dowód” na to, że wiecznego Syna Bożego można zniszczyć?

Ciało jest snem. Podobnie jak inne sny, niekiedy zdaje się pokazywać obrazy szczęścia, ale też może nagle zmienić się w lęk, z którego rodzi się każdy sen. Albowiem tylko miłość stwarza w prawdzie, a prawda nigdy nie może się bać. Ciało zostało wytworzone po to, by napawać lękiem, dlatego musi służyć celowi, który mu nadano. Ale my możemy zmienić cel, któremu ciało będzie posłuszne, zmieniając nasze zdanie o jego przeznaczeniu.

Ciało jest narzędziem, dzięki któremu Synowi Bożemu powraca zdrowie umysłu. Choć wytworzono je, by go odgrodzić i zamknąć w piekle, z którego nie ma ucieczki, to jednak pogoń za piekłem wymieniono na cel, którym jest Niebo. Syn Boży wyciąga swą dłoń, by dotrzeć do swego brata i pomóc mu podążać ze sobą tą drogą. Teraz ciało jest święte. Teraz służy uzdrowieniu umysłu, który miało zabić.

Będziesz utożsamiał się z tym, co twoim zdaniem zapewni ci bezpieczeństwo. Czymkolwiek by to było, będziesz wierzył, że jest jednym z tobą. Twoje bezpieczeństwo gwarantuje prawda, a nie kłamstwa. Miłość jest twoim bezpieczeństwem. Lęk nie istnieje. Utożsamiaj się z miłością, a będziesz bezpieczny. Utożsamiaj się z miłością, a będziesz w domu. Utożsamiaj się z miłością i odkryj swoją Jaźń.

Lekcja 269

Wybiegam wzrokiem, by spojrzeć w oblicze Chrystusa.

Dziś proszę Cię o pobłogosławienie mojego wzroku. Jest on środkiem, który wybrałeś, by stał się sposobem pokazania mi moich błędów i spojrzenia poza nie. Dane mi jest odkryć nowy sposób postrzegania dzięki Przewodnikowi, którego mi dałeś, a z pomocą Jego lekcji dane mi jest wykroczyć poza postrzeganie i wrócić do prawdy. Proszę o złudzenie, które wykroczy poza wszystkie te, które sam wytworzyłem. Dzisiaj postanawiam widzieć świat, któremu wybaczono, w którym każdy ukazuje mi oblicze Chrystusa i uczy mnie, że to, na co patrzę, należy do mnie; że nie ma niczego poza Twoim świętym Synem.

Dzisiaj nasz wzrok jest zaprawdę błogosławiony. Podzielamy jedną wizję, gdy patrzymy na oblicze Tego, którego Jaźń jest naszą. Jesteśmy jednym dzięki Temu, który jest Synem Boga i naszą własną Tożsamością.


Tłum. Jerzego Prokopiuka opublikowane za zgodą Wydawnictwa Poza Czasem
Copyright © by Wydawnictwo Poza Czasem Sp. z o. o.