Świat nie jest twoim domem

Pojęcie jaźni jest bez znaczenia, gdyż nikt tutaj nie może widzieć, czemu ono służy, a zatem nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie, czym ono jest. Cała nauka świata zaczyna się i kończy na tym jednym celu, którym jest nauczenie cię tego pojęcia jaźni, tak byś zdecydował się przestrzegać praw świata i nie szukał niczego poza jego drogami ani nie uświadomił sobie sposobu, w jaki siebie postrzegasz. (Kurs Cudów, rozdział 31, V)

Święty Synu Boży, dlaczego miałbyś dłużej żyć w przekonaniu, że jesteś ofiarą tego świata, że niechętnie i wbrew własnej woli przybyłeś do miejsca, które nazywasz swoim domem i które zdaje się wciąż cię ograniczać? Ty sam wytworzyłeś obraz tego świata, każde jego złudzenie, regułę i ideę. Odwracając się od swego świętego dziedzictwa i zaprzeczając wszystkiemu, czym obdarzył cię twój Ojciec, wytworzyłeś złudne przekonanie, że zyskałeś wolność. Zamknąłeś się w kokonie własnych przekonań i ograniczonych koncepcji, pozwalając im nieustannie potwierdzać, że świat ten jest rzeczywisty. Uwierzyłeś, że nie masz wpływu na nic, co cię otacza. Pozwoliłeś, by to „zewnętrzny świat” zdefiniował i nadał całą wartość temu, co postrzegasz jako własne ja. Ceniłeś to, co sam określiłeś jako rzeczywiste i czego znaczenie sam nadałeś. W twojej mocy jest jednak zmiana sposobu myślenia i usunięcie wszystkiego, co przesłoniło ci obraz Prawdy i czego już dłużej nie chcesz postrzegać jako prawdziwe.

Teraz Duch Święty musi znaleźć sposób, by pomóc ci ujrzeć, że to pojęcie jaźni trzeba usunąć, jeśli jakikolwiek pokój umysłu ma być ci ofiarowany. Nie możesz oduczyć się tego w inny sposób niż poprzez lekcje, które mają cię nauczyć, że jesteś czymś innym. W przeciwnym wypadku byłbyś proszony, by zamienić to, w co teraz pokładasz wiarę, na całkowitą utratę jaźni, a to napełniłoby cię jeszcze większym przerażeniem. (Kurs Cudów, rozdział 31, V)

Nie bój się puścić tego świata. To nie jest twój dom. Pomyliłeś się co do tego. Na co jeszcze czekasz? Co jeszcze tak cenisz z twojego snu o oddzieleniu i lęku, by trwać w nim jeszcze choćby małą chwilkę? Nie lękaj się, że utracisz swoją tożsamość. Nie obawiaj się utraty punktu odniesienia w czasie i przestrzeni. Ciągle wytwarzasz świat na nowo, gdyż tego właśnie się lękasz. Nie można jednak utracić tego, co nie jest rzeczywiste. Nie można zaprawdę utracić tego, co jest tylko twoim złudzeniem. Duch Święty, którego poprosisz o pomoc, wyprowadzi cię naprawdę łagodnie ze świata snu, naprawiając twoje iluzje i reinterpretując je w Prawdzie. Pomoże ci odzyskać twoje prawdziwe dziedzictwo, którego nie byłbyś w stanie sam zrozumieć i docenić, posługując się ograniczonym, koncepcyjnym umysłem, który zaiste nie rozumie niczego.

Nie jesteś proszony, by czynić cokolwiek. Jedynym, czego naprawdę potrzebujesz, jest poddanie się i puszczenie swojej chęci, by nieustannie prowadzić i decydować. Poproś szczerze Ducha Świętego o pomoc i podążaj z pełną determinacją za Jego przewodnictwem. Wyraź tę odrobinę prawdziwej chęci, by widzieć inaczej, by postrzegać wszystko w Prawdzie i Miłości, bez złudzeń i osądów. To klucz do twojej przemiany. Ta jedna mała decyzja zapoczątkuje proces przemiany twojego umysłu. Otrzymasz wszystko, czego potrzebujesz do zbawienia od twojego postrzegania siebie i całego wytworzonego przez ciebie świata. Twoje złudzenia o oddzieleniu, grzechu, chorobie i śmierci rozproszą się.

Zrozumiesz nagle, że świat, który wydawał się być twoim więzieniem, jest tylko manifestacją przeszłych myśli, pragnień i błędnych decyzji, pochodzących z twojego zamkniętego na Prawdę umysłu. Wszystko, co wydawało ci się, że widzisz w tym świecie, było tylko odzwierciedleniem twoich myśli. Sam ustanowiłeś pojęcie o sobie, które nigdy nie miało zupełnie nic wspólnego z tym, kim naprawdę jesteś. Bądź czujny na głos Ducha Świętego, który przemawia z miłością w imieniu Boga, a dostrzeżesz jak znikają wszelkie ograniczenia. Nie były one bowiem ani przez chwilę rzeczywiste. Były jedynie twoim własnym wytworem, twoim własnym złudzeniem. To właśnie ty zdefiniowałeś i nadałeś znaczenie wszystkiemu, co postrzegałeś w tym świecie. To ty osądzałeś wszystko, co tu widzisz, dokonując ciągłych projekcji własnych iluzji. Dostrzegałeś świat zła i nieprawości, który zdawał się być oddzielony od ciebie, nieustannie cię osaczając i atakując.

Pojęcia są wyuczone. Nie są naturalne. Nie istnieją bez nauczania. Nie są dane, a więc muszą być wytworzone. Żadne z nich nie jest prawdziwe, wiele zaś pochodzi z gorączkowych, rozpalonych nienawiścią wyobrażeń oraz wypaczeń zrodzonych z lęku. Czymże jest pojęcie, jak nie myślą, której jej twórca sam nadaje znaczenie? Pojęcia podtrzymują świat. Nie można jednak ich użyć, by pokazać, że świat jest prawdziwy. Wszystkie bowiem są wytworzone w świecie, rodzą się w jego cieniu, wzrastają według jego praw i ostatecznie osiągają „dojrzałość” w oparciu o jego myśli. Oto idee bożków, odmalowane pędzlami tego świata, które nie potrafią stworzyć ani jednego obrazu odzwierciedlającego prawdę. (Kurs Cudów, rozdział 31, V)

Drogi Bracie, posłuchaj tej części siebie, która wie, kim jesteś, a która przemawia do ciebie poprzez moje słowa. Nie musisz już dłużej się lękać. Nigdy nie byłeś i nie jesteś sam. Nigdy nie opuściłeś swojego Domu. Zaufaj całkowicie i bezwarunkowo Bogu, polegaj na Jego przewodnictwu, a twoje sny o oddzieleniu znikną. Już nigdy więcej nie doświadczysz smutku, lęku, niedostatku i zwątpienia, a doskonały pokój, radość i harmonia wypełnią twój święty umysł już na zawsze.

Robert